Gdyby starożytni Egipcjanie mieli koparki…

Nie ulega wątpliwości, że dziś stworzenie piramidy zajęłoby nam o wiele mniej czasu niż kilka tysięcy lat temu Egipcjanom. I przy całym szacunku dla ich cywilizacji (która jak na swoje czasy była wspaniała pod wieloma względami) dziś zbudowalibyśmy je też dużo bezpieczniej (według naszych informacji faraonowie nic nie wiedzieli o BHP). Ale my mamy oczywiście dużo łatwiej, bo w tej chwili możemy przebierać w najnowocześniejszych maszynach budowlanych jak w ulęgałkach. A Egipcjanie, mimo, że wciąż nie wiadomo na 100% jakim cudem wznieśli te wspaniałe piramidy, na pewno nie mieli do dyspozycji koparek, ładowarek, żurawi i dźwigów. Ich głównym narzędziem była praca mięśni.

A gdyby tak przenieść Egipcjan do naszych czasów i wziąć ich na budowlaną wycieczkę po Europie? Spróbujmy!

Pokażmy im, co mamy, czyli maszyny budowlane dla starożytnych

Grecja na swój sposób spodobałaby się starożytnym Egipcjanom ze względu na to, że jej dawne budowle naprawdę cieszą oczy. Gorzej z pracowitością, którą na pewno cenią sobie ludzie z kraju Kleopatry. No bo co powiedzieliby na zasady, wedle których spóźnienie do pracy można uzasadnić seksem z żoną, a popołudniowa sjesta to świętość bez względu na okoliczności? No i to niezbyt korzystne ukształtowanie terenu – w przeciwieństwie do delty Nilu, Egipcjanie natrafiliby w Grecji na szereg wysepek i wzgórz. Nawet armia koparek nie zmieniłaby zbytnio sytuacji…

serwis-koparek-liebherr.A gdyby współcześni faraonowie zawędrowali do Niemiec? Przyglądając się tamtejszym budowlom na pewno byliby pełni podziwu dla maszyn, z jakich nasi zachodni sąsiedzi korzystają. Z pewnością byliby zdziwieni, że wcale nie trzeba ciągnąć za sobą wielkich, kamiennych bloków. Wystarczy użyć jednej z maszyn budowlanych renomowanej marki Liebherr. A najlepiej całego arsenału – koparki, ładowarki, dźwigu – to wszystko w połączeniu ze słynną niemiecką dyscypliną (nie tylko w pracy, ale też w dbaniu o sprzęt i regularnym serwisie maszyn) sprawiłoby, że Egipcjanie poczuliby się, jakby znaleźli swoich lepiej rozwiniętych technologicznie braci. I na pewno próbowaliby jakimś cudem jedną z koparek zabrać z powrotem w przeszłość. Podejrzewamy, że ze swoją ogólną ciekawością świata i chęciami do nauki szybko nauczyliby się obsługiwać koparki i ich serwis. Przecież nikt nie chce pracować ponad siły, jeżeli może użyć cudów techniki.

Szwajcaria to kolejny kraj, który zrobiłby dobre wrażenie na Egipcjanach. Czy ktoś widział, żeby kamienne bloki z precyzją szwajcarskiego zegarka układać jeden obok drugiego? Oni sami mieli z tym problemy – nie dość, że każdy kamień musieli wnieść na piramidę, to jeszcze ułożyć go idealnie bez użycia maszyn budowlanych. A mimo to, jak piszą badacze, ich bloki są poukładane z dokładnością do centymetra! Więc mogłoby się okazać, że Szwajcar i Egipcjanin to dwa bratanki.

Ale w prawdziwe osłupienie Egipcjanie wpadliby dopiero w Polsce! Nie mogliby zrozumieć jak to jest możliwe, że na stereotypowej budowie jeden pracuje, a kilku kolegów uważnie mu się przygląda? A jeszcze większą zagadką byłby fakt, że mimo wszystko budowa zostaje ukończona na czas! Niewolnicy ze starożytnego Egiptu na pewno byliby zachwyceni systemem, w którym można tyle odpoczywać, a robota „sama się robi”.

koparka kołowaA żeby naszym gościom jeszcze dobitniej uświadomić jak niesamowitym narodem są Polacy, zabralibyśmy ich na zawody w obsługiwaniu koparek. Co jak co, ale takie sztuczki, jakie są tam pokazywane, wprawiają w zdumienie każdego. W końcu Polak potrafi!

Chcieliśmy jeszcze tych naszych kochanych Egipcjan zabrać do krajów skandynawskich, jednak po dłuższym namyśle, postanowiliśmy oszczędzić im cierpień. Przecież to są Afrykanie, przyzwyczajeni do upałów, a nie siarczystych, skandynawskich mrozów! I tak rozwiązania, jakie stosuje się na północy (na przykład podgrzewane podłogi) im się nie przydadzą. Zaprosiliśmy ich więc na pogawędkę, aby zdradzili nam jak oni zbudowali te piramidy przy ówczesnych osiągnięciach techniki. Niestety – nic nam nie zdradzili, bo nie przystaliśmy na ich warunki. Zgodzili się wyjawić swój sekret w zamian za to, że będą mogli sobie wziąć jedną  koparkę do siebie (znowu!). A jak by to wyglądało, gdyby bieg historii zmienił się przez… jedną koparkę.